Fotorelacja Pogodowa z Wybrzeża Rewalskiego

Dla gospodarzy

Zdjęcia z kompaktu czy sesja fotografa? Co widzi gość, który szuka noclegu nad morzem

Luty to miesiąc, w którym nad morzem jest pusto, a w internecie – tłoczno. Właśnie teraz tysiące osób przeglądają oferty noclegów na wakacje w Pobierowie, Rewalu czy Niechorzu. Porównują ceny, czytają opinie, ale decyzję podejmują przede wszystkim po zdjęciach.

Salon apartamentu na wynajem – profesjonalna sesja wnętrz, 16 lutego 2011 – zdjęcie 1

Przez lata fotografowania pensjonatów widziałem setki ofert. Różnica między dobrym a słabym zdjęciem rzadko wynika ze sprzętu. Częściej z tego, jak ktoś patrzy na wnętrze.

Co zwykle wychodzi „z ręki”

Typowe zdjęcie zrobione przez właściciela ma kilka cech wspólnych:

  • jest ciemne, bo aparat ustawił się na jasne okno,
  • ma krzywe linie – ściany „uciekają”, a pokój wygląda na przechylony,
  • pokazuje fragment łóżka i kawałek szafy, ale nie wiadomo, jak duży jest pokój,
  • kolory są żółte albo niebieskie, zależnie od żarówek.

Gość nie analizuje tego świadomie. Po prostu przewija dalej.

Sypialnia z prosto ustawionym łóżkiem i wyprasowaną pościelą, 16 lutego 2011 – zdjęcie 2
Sypialnia z prosto ustawionym łóżkiem i wyprasowaną pościelą, 16 lutego 2011

Co robi fotograf wnętrz

Fotograf wnętrz używa obiektywu szerokokątnego, ale z umiarem, żeby pokój nie wyglądał na większy, niż jest. Ustawia aparat na statywie na wysokości mniej więcej klamki, prostuje pionowe linie i łączy ekspozycje tak, żeby było widać i wnętrze, i to, co za oknem. Przestawia krzesło o kilkanaście centymetrów, wyrównuje narzutę, chowa pilota i ładowarkę. To drobiazgi, ale z nich składa się zdjęcie, na które chce się kliknąć.

Wnętrze apartamentu w kamienicy – prosta perspektywa, 16 lutego 2011 – zdjęcie 3
Wnętrze apartamentu w kamienicy – prosta perspektywa, 16 lutego 2011

Uczciwość przede wszystkim

Dobre zdjęcie nie oznacza zdjęcia nieprawdziwego. Jeśli pokój ma 14 metrów, nie udaję, że ma 30. Goście, którzy przyjeżdżają i widzą to samo, co na zdjęciach, wystawiają lepsze opinie – a opinie w sezonie liczą się tak samo jak zdjęcia.

Pokój dzienny z jadalnią – kadr pokazujący rozkład mieszkania, 16 lutego 2011 – zdjęcie 4
Pokój dzienny z jadalnią – kadr pokazujący rozkład mieszkania, 16 lutego 2011

Czy to się opłaca?

Sesja zdjęciowa kosztuje mniej więcej tyle, co kilka nocy w sezonie. Zdjęcia służą potem przez kilka lat: na własnej stronie, w serwisach noclegowych, w folderach i ogłoszeniach. Jeśli dzięki nim wypełni się choć kilka dodatkowych nocy w czerwcu i wrześniu, koszt zwraca się bardzo szybko.

Przykłady zdjęć pokoi, apartamentów i pensjonatów, które fotografowałem, znajdziesz w portfolio fotografii wnętrz. Jeśli chcesz zobaczyć różnicę na konkretnych przykładach, porównaj zdjęcia przed i po sesji.

Tomasz Stolz

Tekst i zdjęcia: Tomasz Stolz · Fotorelacja Pogodowa z Wybrzeża Rewalskiego

Więcej poradników wszystkie ›