Podziel sie
Download - Tapety na pulpit

Poniedziałek, 26 lipca 2010 – Fotorelacja Pogodowa

Gorąco! W południe temperatura sięgała 26°C, pod wieczór spadła do 22°C, niemal bezwietrznie, stan morza 1°B, częściowe zachmurzenie, temperatura wody w Bałtyku 19°C.  Słońce dziś chowało się trochę za chmurami, ale jak widzicie nie szczędziło ciepła. Zgodnie z obietnicą po weekendzie poprawia się pogoda!

Poniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja PogodowaPoniedziałek, 26 lipca 2010 - Fotorelacja Pogodowa

Cieszcie oczy dzisiejszymi zdjęciami przez najbliższy tydzień. Jutro z samego rana wyjeżdżam poza WR na sesję zdjęciową i wracam 1/2 sierpnia. Wierzę, że widok z tych zdjęć może w najbliższym tygodniu być o tyle nieaktualny, że będzie tylko jeszcze cieplej i jeszcze więcej słońca.  Po powrocie obiecuję nadrobić zaległości. Tymczasem dzielcie się Fotorelacją i komentujcie!

Dodaj komentarz »

Dodaj komentarz

 

komentarzy 55

  1. Gosia - Margo

    Szok, szok i jeszcze raz szok :) Chyba dawno nie byłam nad polskim morzem, bo zapomniałam jakie tłumy są na plaży w pogodny dzień :):):)
    Tomku, ciekawe czy ta leżąca pani wie, że ja fotografowałeś? ;););)

  2. maciej

    To ja jeszcze zapytam,gdzie takie stroje można kupić z logo fotorelacji??? Albo gdzie robią takie tatuaże??:):):):):)
    Tomku, piękna seria zdjęć!!! Wiem że to nie możliwe,ale pan z 17-tki kogoś mi przypomina,nie, to na pewno tylko złudzenie,lub wielkie podobieństwo:):):)

  3. Medyk

    No Tomuś dzisiaj się postarałeś ..45 zdjęć ! A 33 miodzio :)

  4. Krzysztof

    To jest wspaniala porcja wrazeń. Możan codziennie sobie tutaj wejść i pooglądać swieże sceny, a nawet czasem posłuchać plusku fal. A teraz jest nawet kilka fotek z ulic Pobierowa i bardzo dobrze, bo to kompletuje naszą wizję o tym znanym wybrzeżu.

  5. maciej

    No to proponuję,by namówić Tomka na takie małe fokarium :):):):)

  6. Medyk

    jestem na TAK :)

  7. Tomek - Sosnowiec

    Witam.
    W poniedziałek 02 sierpnia zawitamy sporą drupą do Rewala na 10-dniowy pobyt. Od kilkunastu dni wchodzę na fotorelacje.com i patrzę co się dzieje w tej miejscowości. Twórcom serwisu chciałem bardzo podziękować za taką właśnie możliwość. Dość, że oglądam jaka jest atmosfera, pogoda itp., w tej miejscowości to w dodatku coraz bardziej się nakręcam dzięki czemu (mam nadzieję) wakacje te będą bardziej smakować:)

    Pozdrawiam i do zobaczenia!

  8. Medyk

    ja też jadę ale obawiam się , że o takiej pogodzie będziemy mogli sobie tylko powspominać. Podobno ma być nieciekawie :(

  9. Tomek - Sosnowiec

    No zgadza się, pogoda długoterminowa pokazuje raczej zachmurzenie poplątane z deszczami oraz temperatura ok. 20 stopni. Poprawa ma być 12 lipca, a to jest niestety dzień naszego powrotu:/ Miejmy nadzieję, że te przewidywania nie sprawdzą się i będzie chociaż bezdeszczowo z temp. w granicach 25. Pzdr

  10. Tomasz

    Medyk,i Ty sugerujesz się prognozami pogody?! Taki doświadczony Fan Fotorelacji! Przecież wiesz, że z prognozami, szczególnie dotyczącymi rejonu pomorza, gdzie na pogodę ma wpływ specyficzny mikroklimat i mieszanie się mas powietrza znad lądu i wody, to bywa często zupełnie inaczej niż w prognozie. Bądźcie dobrej myśli. Póki co nad morzem lato, a ja pozdrawiam Was z Załęczańskiego Parku Krajobrazowego gdzie leje i tęskno mi do morza!

  11. maciej

    Nie martwcie się na zapas.Na pewno będziecie mieli wypasione wakacje i wypasioną pogodę:):):)

  12. Medyk

    wczoraj w TV mówili, że nad morzem sprzedają muszle -ale chińskie, ryby z morza -ale nie naszego, z polskich akcentów to sa tylko dojazdowe nasze polskie drogi i remonty :)

  13. Tomasz

    Ciekawe gdzie Ci z telewizji jeżdżą na wczasy i jak często kupują polskie produkty? Kupują pangę czy dorsza? …

  14. Medyk

    dziwne ale sprzedawca ryb sam się śmiał jak zapytano go czy to świeże rybki :) Program był wczoraj na TVP 3

  15. Tomasz

    Oj Medyk, a jakie mają rybki w Hurghadzie? Nie mów mi, że nie znasz miejsc gdzie można zjeść świeżą rybkę? Wierz mi, że jakby chcieli to zrobiliby wywiad z kimś, kto sprzedaje świeże ryby. Rzecz w tym, że oni nie chcą. Teraz dwa czy trzy dni gorszej pogody, a oni mówią, że mamy jesień, mimo temp. powyżej 20st C. Robią wszystko, aby zaszkodzić polskiej gospodarce i to powinno być karane! Odnosząc się do Twojej wcześniejszej wypowiedzi – jest wiele lokalnych akcentów, produktów, pamiątek i jedzenia – kwestia tego co wybierzesz. Wracając do pogody – jestem w rejonie gdzie podobno jest zimno i leje – od rana świeci Słońce…

  16. Tomek - Sosnowiec

    Witam
    No właśnie, odnośnie tych swieżych rybek. Ja wiem że większość lokali sprzedaje ryby mrożone, powiedzmy które są pod Łodzią magazynowane. Nie ma problemu, tak po prostu jest z wielu względów . . . magazynowanie itp…nie wnikajmy. Powiedzmy w Wiśle czy Ustroniu (górskim oczywiście) także w lokalach nie sprzedają swieżego pstrąga prosto z rzeki. Wiem, że kuter jak przypływa to jest odpowiednio rozliczany z tych rybek itp. Ale jak pisze kolega Tomek można jednak taką swieżą rybkę kupić i tu moje pytanie a w zasadzie prośba: możesz nas odpowiednio nakierunkować?:) Nie piszę abyś od razu wielką reklamę zamieszczał, za to się płaci no ale chociaż jakaś informacja między wierszami?:) ew. mail?

  17. Tomasz

    Ja mam kilka swoich ulubionych smażalni na WR, ale zaznaczam, że w wielu nigdy nie jadłem. W Pobierowie „Stek z Rekina”, w Rewalu „Pod Łososiem”, w Niechorzu „u Cywila”. Smaczną rybę jadłem też kilka razy w Pobierowie w RWL4. Najlepiej zapytajcie rybaków w Rewalu – niektórzy z nich mają swoje smażalnie, a inni powiedzą Wam który z miejscowych lokali od nich kupuje. Zastanawia mnie również problem mrożonej ryby… Dlaczego nikt nie przejmuje się tak świeżością wołowiny, drobiu itd. Powszechne jest to, że na co dzień korzystamy z mrożonek. Proponuję wstać rano, kupić rybę z kutra i ją sobie usmażyć – wszelkie dylematy rozwiązane! A ile satysfakcji!

  18. Tomek - Sosnowiec

    No tak właśnie miałem postąpić. Wstać rano i kupić prosto z kutra. Jednak chciałem przy okazji dowiedzieć się o sprawdzone i uczciwe knajpki. Pobierowa nie znam, na razie… Dwa lata temu byłem w Pogorzelicy a znajomi w Niechorzu także wzajemnie się odwiedzaliśy i te dwie miejscowości mamy w miarę rozpracowane pod względem obiektów gastronomicznych. W Rewalu byliśmy tylko „na chwile”, nawet do centrum nie dojechaliśmy dlatego chciałem się zorientować.
    Dzięki za info

  19. Medyk

    już pojutrze zjem sobie świeżą rybkę z frytkami i będę oglądał zachód słońca :)

  20. Tomek - Sosnowiec

    Odnośnie Twojego pytania „Dlaczego nikt nie przejmuje się tak świeżością wołowiny, drobiu itd.”
    – przejmują się przejmują, przynajmniej ja i moi znajomi. Jest straszne pragnienie nabywania produktów z „pierwszej ręki”. Na przykład w moim mieście dwa razy w tygodniu na targ przyjeżdża pani ze wsi. Sprzedaje jajka. Cena tych jajek jest wyższa niż w marketach czy sklepach osiedlowych, mimo tego zawsze ma kolejkę i szybko upłynnia towar.

    Jadąc nad morze chcę czegoś ekstra ponieważ raz w roku tylko tego mogę doświadzcyć przez 10 dni. Chcę właśnie tej ekstra rybki, swieżej rybki. Gdybym wybrał agroturystykę i pojechał do jakieś mieścinki także bym się pytał wszystkich dookoła gdzie mogę kupić swieże jajka bądź inne produkty które są specyficzne dla danej miejscowości.

    Tak samo jest z innymi produktami. Np. piwo. Coraz popularniejsze są piwa droższe ale takie które mają w swoim składzie chmiel, drożdże itp. tak zwane „żywe” z terminem ważności 30 – dniowym. Weź jakiekolwiek z popularnych – nie ma już tego, jest tylko słód jęczmienny.

    Dlatego i w tej sytuacji strasznie się cieszę, że jadę nad WR, ponieważ doskonale pamiętam browar Czarnków (chyba dobrze napisałem). który zdaje sie w dalszym ciągu nie jest podkupiony przez wielki koncern, choć słyszalem że są usilne starania w tym temacie.

    Rozpisałem się, w każdym razie ludzie tęsknią za swieżością i tradycjonalnością… np zjeść swieży chleb wiejski…:/ a nie coś podobnego co na drugi dzień smakuje jak tektura z kwasem.

  21. Tomek - Sosnowiec

    Ja dopiero zawitam w poniedziałek, w dodatku jak mi dzieciaki wyzdrowieją :/

  22. Krzysztof

    Jeśli chodzi o ryby to żadnej pewności nie będziemy mieć, czy te które jemy to są akurat świeże. Ale będąc na WR lepiej zrobić takie założenie, wtedy będzie nam lepiej smakować. Ja zresztą myślę, że w większości przypadków tak jest, choćby ryby wędzone są tam w prawdziwym dymie, a nie moczone w jakimś chemicznym paskudztwie. Pewnie ryby z dalekich mórz są przywożone jako mrożone, ale miejscowe są na pewno świeże. Tylko mi flądra miejscowa nie bardzo smakuje, ale dorsz już ujdzie, choć smakowo preferuję sandacza. A sandacz to ryba słodko-słona, więc może tu być różnie. Jeśli chodzi o piwo, to przestałem kupować wytwarzane w wielkich koncernach a chińskiego słodu, tylko kupuję warzone w małym browarze bez konserwantów „Gniewosz”. I to piwo obecnie kupuję zarówno ciemne jak i jasne, bo uważam że nie ma równego sobie. Nad morzem może być gorzej, bo są tam tylko te tandetne z dużych browarów, A na przemysłową żywność nie powinno się nawet patrzeć. Chleb tak samo kupuję w małej piekarni bez konserwantów. Boję się tylko, że za jakiś czas będziemy zmuszeni kupować modyfikowaną genetycznie jak w Stanach, i nie będziemy mieli wyboru. Bo te koncerny mają tych skorumpowanych polityków w kieszeni i idą jak walec niszczący. A przeciętny obywatel zostanie tak otumaniony reklamami, że nie będzie świadomy co je. Korzystajmy więc dopóki jeszcze można ze zdrowej żywności nad wybrzeżem.

  23. Tomasz

    Krzysztof, jak już Tomek wcześniej zauważył – Browar Czarnków produkuje niepasteryzowane piwo Noteckie – polecam, pycha! Dostępne na całym WR. W niektórych kawiarniach/barach znajdziesz lane Noteckie i jeszcze jakieś inne niepasteryzowane piwa.

  24. Krzysztof

    Ja znam oczywiście Noteckie, ale Gniewosz jest jeszcze lepsze. A Noteckie kupuję jak nie ma Gniewosza, który szybko zinka z półek. A mogę go kupic tylko w sieci Piotr i Paweł, w innych jeszcze nie spotkałem, choć może i są, ale nie widziałem.

  25. Tomek - Sosnowiec

    Dokładnie Krzysztof o tym mówię, całkowicie się zgadzam. Dzięki za info odnośnie Gniewosza, nie znałem ani nie piłem, oczywiście w przyszłym tygodniu to się zmieni:)

    Co do żywności to w sumie u nas nie jest jeszcze najgorzej. Znajomy mówił mi, że na Wyspach jedzą już chlebopodobne z chipsami w środku na śniadanie:)a najwięcej sklepów występuję z żywnością długotrwałą, czyli różnego rodzaju mrożonki oraz gotowe produkty z bardzo długim terminem ważności. Możemy się jeszcze chyba cieszyć z tego co mamy na naszym rynku:)

    A dobra nawiąże jeszcze do jednego wątku jak już tak sobie miło piszemy :) Co do rybek, pomijając już fakt świeża, nieświeża to ja jednak najbardziej lubię dorsza. Nawet u siebie w mieście mam taki malutki sklepik, zresztą znajdujący się obok targu gdzie wspominana wcześniej pani sprzedaje wiejskie jajka . Czasem dla porównania zajrzę na dział z rybami w jakimś dużym markecie. Jest różnica w porównaniu z moim sklepikiem. Nawet wizualnie – w marketach te ryby jakieś takie wychudzone:) Flądry nie jadam ponieważ jak wiadomo pływa ona przy dnie. Kolegi znajomy rybak powiedział, że i miejscowi tej ryby nie jedzą bo one świecą:) 0 po prostu na dnie naszego morza znajduje się masa chemikaliów z czasów wojny i one je pochłaniają. Wierzyć nie wierzyć ale wybieram dorsza:)

    Pozdrawiam

  26. Tomasz

    Dla mnie dorsz najlepszy, potem węgorz, sola… a flądra – wędzona przez mojego Tatę jest przepyszna! Łosoś tylko na surowo – tatary, gravlaksy itp.

  27. Tomek - Sosnowiec

    Dokładnie, Jak wspominam dwa lata wstecz jak byliśmy w Pogorzelicy i ta właśnie rybka to aż mnie w żołądku skręca, ale już niedługo:) Sola faktycznie tez ok, szczególnie moja żonka preferuje. My w ogóle jesteśmy rybożerni:)

    Kuzyn jutro wraca z Pustkowa to pewnie kawałek wędzonej rybki od niego wysępię bo zawsze przywozimy do domu dla innych na spróbowanie, albo raczej aby zasmakować trochę klimatu zachodniopomorskiego:)

  28. Krzysztof

    Jeśli chodzi o solę, to również ją oczywiście lubię, choć przypomniałem sobie pewien incydent z Zakopanego. Kilka lat temu będąc właśnie tam, jako fani ryb chodzimy do takiej miłej knajpki na Krupówkach „Pstrąg”, gdzie można bardzo dobrze zjeść, zresztą nie tylko ryby. Ale wtedy zamówiłem solę smażoną. I ponieważ jest tam porcja nie określona wagowo, więc przynieśli mi porcję chyba 40 dkg. Zjadłem ją z wysiłkiem, ale od tego czasu czuję jakiś przesyt tą rybą i będąc tam zamawiam albo pstrąga albo filet z łososia z rusztu w sosie chrzanowym. Natomiast będąc w Niechorzu. Pogorzelicy czy Rewalu zamawiam najczęściej albo sandacza albo dorsza. A na kolację świeżą wędzoną do pokoju. Tak, ryby to dobry temat. Pogoda – również. U mnie w Poznaniu dzisiaj jest słoneczna.

  29. maciej

    Jak już jesteście przy rybach,to do dam,że w tym roku odkryłem zupę rybną.Tak nam zasmakowała,że co wieczór chodziliśmy na nią do Tawerny pod Łososiem.Mało tego,do domu zabraliśmy ze sobą dwa litry tej zupy.:):):)

  30. Krzysztof

    Masz Macieju rację. Tej zupy co prawda nie jadłem, ale uważam że Tawerna pod Łososiem jest najlepszą smażalnią w Rewalu i często tam bywaliśmy, począwszy od 1999r. Ile tam się już zjadło smażonych ryb.

  31. Tomek - Sosnowiec

    Witam.

    Heh w końcu weekend!:) Pierwsza para z naszej paczki właśnie jest w drodze do Rewala. W tej chwili są za Legnicą i pogoda im sprzyja. U nas, w Zagłębiu Dąbrowskim od rana pada:/ Ale już przetrwamy, w końcu z niedzieli na poniedziałek i my wybywamy:)

    Co do jedzonka. Powiem szczerze, że jeszcze nie jadłem nigdy zupy rybnej, bankowo spróbuję. Znajomi, o których pisałem pewnie już dziś zjedzą rybkę w tej tawernie ponieważ już im dałem cynka.

    Ja jeszcze tylko do godziny 15.00 wytrzymam w pracy i też poczuję odpowiedni klimat!

    Pzdr

  32. Krzysztof

    Pracujesz w sobotę, i do tego lipcową ? To jest rzeczywiście przerąbane, ale skoro już w poniedziałek wyjeżdżasz to idzie wytrzymać.
    Szkoda tylko, że już lipiec mamy za sobą, jak to lato szybko leci.

  33. Tomasz

    Polecam zupy rybne w „Steku z Rekina” w Pobierowie. Segetyńska – ostra, ale moja ulubiona i druga normalna rybna – obie pyszne! Jakbyście robili w domu rybną to znakomitym dodatkiem do takiej zupy są kalmary. Bezpiecznej drogi n WR! Ja też ruszam jutro, albo w poniedziałek i będę na Was polował z obiektywem!

  34. Tomek - Sosnowiec

    No szkoda, lato w Polsce powinno być tyle co zimy i na odwrót:] Jedynym pocieszeniem tego, że już sierpień to takie że niedługo zacznie się sezon grzybowy, tego też nie mogę się doczekać.

    Tomek:
    Ja też na boki będę się rozglądał :]

  35. Gosia - Margo

    Tomek, a gdzie jeździsz na grzyby? :)

  36. Tomek - Sosnowiec

    Niestety czas nie pozwala daleko także do 100 km od mojego miasta. Jeżdże pod Opole oraz w woj. małopolskie. Jeśli te okolice będą Cie interesowały to mogę napisać konkretniej ale pewniej chodzi Ci o miejsca w Zachodniopomorskim. Tutaj niestety żadnych nie znam :/

  37. maciej

    Prawdopodobnie do lasu:):):):):)

  38. Gosia - Margo

    :):):) Tomek pytam, bo mieszkam ok 30 km od Ciebie i pewnie czasem jeździsz w moje okolice :)

  39. Gosia - Margo

    Ja też jestem grzybiarzem, niestety w Zachodniopomorskim nie miałam okazji zbierać grzybków :) Może w przyszłym roku….

  40. Tomek - Sosnowiec

    Cześć
    Gosia, głównie jeżdżę blisko mojej miejscowości w okolice Olkusza, Klucze, Włodowice (za Zawierciem), Poraj. Dłuższe wycieczki to już kierunek kielecki, dokładniej boczne wioski od trasy na Jędrzejów, najczęściej to Radków 1 i Radków 2. Kolejny kierunek to Opole. Trasa przez Lubliniec na Dobrodzień i wioski wokół tej miejscowości np. Myślina.

    Tomasz znajomi już dotarli (12 godzin jechali bo było trochę korków) i od razu skierowali się do polecanej knajpki. Potwierdzili że rybka smaczna, dzięki za info.

    Piszę też do Ciebie z prośbą abyś wyjaśnił mi jedną kwestię. Dziś spotkałem sie z kuzynem, którym wczoraj wrócił w Pustkowa. Oni (z żoną) tez są rybożercami ale najbardziej lubią wędzone. Właściciel pensjonatu, w którym nocowali powiedział im, że jeśli chcą zjeść na prawdę świeżo uwędzoną rybę to tylko w Dziwnowie w porcie. Mówił, że w innych pobliskich miejscowościach to oczywiście można zjeść smaczną wędzoną rybę ale już nie bezpośrednio zrobioną tylko odgrzewaną w tych budkach. Akurat zapamiętałem trzy budki w Rewalu przy zejściu na plażę, tam gdzie zawsze 3 kutry się znajdują. Tam też podobno tylko odgrzewane wędzone rybki można zjeść. I pytanie do Ciebie czy na prawdę w Rewalu nie ma możliwości zjedzenia rybki prosto z wędzarni a nie z maszynki która podgrzewa te już uwędzone wcześniej rybki? W ogóle bardzo duża różnica jest w smaku? Kuzyn jak się o tym dowiedział i zjadł rybkę z Dziwnowa to potwierdził że jest duża różnica. Być może ale ja się jednak boję, że po prostu jego psycha się włączyła i zareagowała odpowiednio na usłyszaną informację.

    Napisz proszę Twoje zdanie, dzięki

    Ps. juz za 8 godzin wyjeżdżam , hehehe:))))

  41. Gosia - Margo

    Tomek, to jak jak myślałam jeździsz w moje okolice :) Ja jeszcze w tym roku nie byłam na grzybach, ale słyszałam, że kozaczki już są.
    Udanego urlopu!!! :)

  42. Krzysztof

    Na szczęście jeszcze jest lato, choć zaczął się już sierpień, ale pogoda przez weekend była bardzo piękna, przynajmniej u mnie. Do grzybów i brązowego października pozostało na szczęście jeszcze trochę. Z grzybami jest u mnie podobnie jak z rybami, bardzo je lubię jeść, jednak na zbieranie z reguły nie mam czasu. A poza tym ten problem z kleszczami. Nie byłem już bardzo dawno na grzybach i nie wiem, czy wiedziałbym które są jadalne, oprócz borowików, podgrzybków i kurek. A zupę rybną to ostatni raz jadłem w wigilię, ale z ryb słodkowodnych, czyli z karpia.

  43. Krzysztof

    Dzisiaj u mnie jest mokra pogoda. Podejrzewam, że taka jest również na WR, skoro nawet WEB kamera na latarni jest nieczynna.

  44. maciej

    Tomek już pewnie zawitał na WR.Ciekawe czym nas teraz zaskoczy.A wracając jeszcze do specjałów rybnych,to polecam szaszłyk rybny i śledż marynowany,właśnie w Tawernie pod Łososiem.Palce lizać!!!!:):):)

  45. Tomasz

    Wybaczcie opóźnienie. Sesja niestety mi się nieco przeciągnęła, ale już jestem i dziś ruszę na małe fotopolowanie :) Do 10:30 mieliśmy plażową pogodę, a potem się rozpadało. Teraz znowu się przejaśnia. W odpowiedzi na pytanie Tomka odnośnie wędzonych ryb; Nie chciałbym wszystkim budkom przypisać odgrzewania, bo sam bardzo rzadko w nich kupuję więc jak jest do końca nie wiem. Pewnie część odgrzewa, ale nie uważam, żeby to miało jakikolwiek wpływ na walory smakowe – tu jedynie znaczenie może mieć to jak długo ryba „wisi” i czy za bardzo nie wyschła, smak raczej pozostanie ten sam. Mój tata wędzi na własne potrzeby no i oczywiście świeża, uwędzona ryba smakuje znacznie lepiej niż jedzona na drugi dzień – choćby ze względu na to, że jest jeszcze ciepła – wolę wędzenie na ciepło. Podsumowując – życzę Wam smacznej ryby! :)

  46. Tomasz

    Ze spraw technicznych: w najbliższych dniach zmieni się kolejność komentarzy – najnowsze będą wyświetlane na górze – myślę, że tak wszystkim będzie wygodniej. Powinna się też pojawić obiecywana rejestracja/logowanie i powiadomienia o nowej fotorelacji.

  47. Gosia - Margo

    Super :)

  48. Tomasz

    Co do ryb zarówno tych smażonych jak i wędzonych – to w Pobierowie „u Jacha” zawsze mają świeże. Nie wiem jak doprawione, ale z pewnego źródła wiem, że sprzedaje się tam zawsze świeżą rybkę.

  49. Krzysztof

    Dzisiaj musi być niezła pogoda na wybrzeżu. Tak przynajmniej wynika z obserwacji z kamery z latarni niechorskiej i z zeznań naocznych świadków. Mam nadzieję, że to potwierdzi się również w fotorelacji Tomasza.

  50. Tomasz

    Zdjęcia zrobione, ale od 2h w Pobierowie nie ma prądu, a co za tym idzie nie mam jak uruchomić komputera…

  51. Ela

    wow, ostatnio brak pradu bolesnie odczowalam w Zambii.. tam to normalne, ale u nas? ciekawe z jakiego powodu :)
    Czekam z niecierpliwoscia na fotorelacje, dorzucajac co chwile do kominka… brrr

  52. Ela

    wow, ostatnio brak pradu bolesnie odczuwalam w Zambii.. tam to normalne, ale u nas? ciekawe z jakiego powodu :)
    Czekam z niecierpliwoscia na fotorelacje, dorzucajac co chwile do kominka… brrr

  53. maciej

    Elu,to gdzie jest tak zimno że jesteś zmuszona do podgrzewania pomieszczenia???:):):)

    Tomku,a jak byś jeszcze do tych komentarzy o smażalniach i wędzarniach dorzucił zdjęcie danego obiektu??? Łatwiej odszukać taki lokal.
    Pozdrawiam:):)

  54. Tomek - Sosnowiec

    Witam po dłuższej przerwie.

    Już jakiś czas temu wróciłem do domu z WR ale jakoś nie mogłem się ogarnąć i wyskrobać kilka wrażeń. Zacznijmy od tego, o czym najwięcej pisaliśmy – rybki. Były super! I faktycznie dziękuję za polecenie „Pod Łososiem”. Tomek, oczywiście powiedziałem miłej pani sprzedającej skąd wiem o jej Tawernie, była bardzo zaskoczona. Nawet Cię skojarzyła:) Przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Jadłem tylko tusze z dorsza, ponieważ jak kiedyś pisałem flądra mnie nie przekonuje, (choć żałuję, że nie spróbowałem) a inne ryby jak trewale, maślane itp nie chciałem raczej konsumować z racji nie – bałtyckiego pochodzenia. Zupa rybna też wspaniała, jadłem ją pierwszy raz, ale już wiem, że nie ostatni. Dorsza świeżego, prosto od rybaków nie udało mi sie kupić i samemu zrobić na grilu, ponieważ moja ekipa nie była chętna na takie zabawy a szkoda. Może następnym razem.

    Pogoda. Mieliśmy 6 fajnych dni, ciepłych, kiedy to siedzieliśmy na plaży i codziennie ciupaliśmy w piłkę w wodzie oraz 3.5 raczej deszczowych. Oczywiście jak padał deszcz to przeklinaliśmy jak, cholerka ale po pojawieniu się słońca chwaliliśmy nasze kochane morze bałtyckie i jednogłośnie stwierdzaliśmy, że tylko one jest najfajniejsze:). Zirytowało mnie tylko zejście na plażę. Abym mógł zejść/wejść z wózkiem to żonka albo któryś ze znajomych musiał tamować ruch. Zejście dalsze koło ośrodka „Bosman” oczywiście było ok, ale ono było za daleko. My schodziliśmy z kierunku karczmy pomorskiej przy tym zejściu gdzie znajduje się domek prywatny. PS. ale ktoś ma super widoki:). W każdym razie te zejście powinni poprawić bo masa osób była nieźle wkurzona, szczególnie jak nagle zaczęło lać i wszyscy chcieli opuścić plaże.

    Ogólnie Rewal bardziej polecam dla ludzi, którzy mają też czas zabawić się po 22.00 ponieważ w centrum jest wiele rozrywek i miasto żyje. Ja z dwoma małymi dzieciakami bardziej preferuje miasteczka mniejsze tak jak Niechorze a w szczególności Pogorzelica i za rok, jeśli będę jechał nad morze to bankowo tam. Dwa lata temu byliśmy właśnie w Pogorzelicy i w porównaniu z Rewalem bardziej skłaniamy się na tą opcję, choćby ze względu na drzewa sosnowe w centrum. Jak teraz odwiedziliśmy te miasteczko to aż człowiek się wzruszył :] Wspomnienia pozostają..

    Znów się rozpisałem, choć z drugiej strony o WR można pisać i pisać i pewnie bym mógł jeszcze z godzinę opisywać wrażenia:)

    Pozdrowienia dla Tomka i wszystkich kochających polskie morze, szczególnie te nad WR.
    Mam nadzieję, że za rok już na plaży w „ukrytym obiektywie” się spotkamy.

    Stronkę w każdym razie będę monitorował na bieżąco.

    Pzdr
    Tomek

  55. Piotrek

    odlot te zdjecia !!! aby do lata